poniedziałek, 12 stycznia 2015

FUNDUSZ MIESZKAŃ NA WYNAJEM, CZYLI MILCZENIE OWIEC PO POLSKU

Już szybki rzut oka na przedstawioną w zeszłym tygodniu przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) ofertę mieszkań na wynajem, zlokalizowanych przy ulicy Saperskiej w Poznaniu pozwolił przyjąć z duża dozą prawdopodobieństwa, że opłacalność wynajęcia mieszkania od Funduszu Mieszkań na Wynajem (FMnW) jest, delikatnie mówiąc, wątpliwa. Pisałem o tym ostatnio, ale temat musi zostać rozwinięty, bo taka hucpa przy wydawaniu przez państwową instytucję pieniędzy nie zdarza się znowu tak często ;););)

Mnóstwo było bicia piany o tym jaki to będzie siódmy cud świata, jaka rewolucja na zapyziałym polskim rynku wynajmu, jak zwiększy się mobilność Polaków dzięki możliwości wynajmu długoterminowego w największych miastach Polski, jak atrakcyjne będą stawki wynajmu. Na forach wynajmujących zapanował popłoch, bo konkurencja ze strony państwowego molocha nie wróżyła nic dobrego dla rentowności prowadzonej przez nich działalności.

Oczywiście, o całej inicjatywie BGK wiedziało, i nadal wie, niewielu Polaków, nawet spośród tych, którzy mieszkają w wynajętych mieszkaniach. Jeszcze mniej rodaków rozumie na jakich zasadach działa FMnW (o ile kogokolwiek w ogóle to interesuje).
Dumne beeeee! zadźwięczało w moich uszach po raz pierwszy...

ZAGINIONE MIESZKANIA I WIELKA TAJEMNICA ;)

Na stronie oferty.jakusiebie.pl można zapoznać się z aktualną ofertą FMnW. Na razie z zapowiadanych 5 000 mieszkań dostępnych jest... 24. Trochę mało zważywszy, że 26 listopada 2014 r. BGK chwalił się zakupem bloku ze 124 mieszkaniami. Szybkie odejmowanie (oczywiście w pamięci;) pozwoliło mi ustalić, że po drodze zaginęło gdzieś drobne 100 mieszkań. Miejmy nadzieję, że kiedyś się one odnajdą. ;) Chociaż w ogólnym rozgardiaszu panującym w tym baraku nad Wisłą nie zdziwiłoby mnie gdyby zaginiecie miało charakter stały. ;) Możliwe też, że te brakujące 100 mieszkań miało NAPRAWDĘ atrakcyjne ceny i już zostały wynajęte odpowiednim osobom, które zna królik. ;) 
Istnieje też opcja, że nigdy nie dowiemy się, co się stało z tą setką mieszkań, bo BGK wchodząc w rolę quasi-dewelopera ukrył się pod maską funduszu inwestycyjnego, co praktycznie uniemożliwia wyciągnięcie od nich jakichkolwiek informacji. Nie wiemy za ile BGK kupił ten blok, za ile go wykończy pod klucz itd. itp. Może Wielgo lub Błaszczak tu zadziałają, bo istnieje cień szansy, że prezes BGK czuje choć odrobinę respektu przed prasą ogólnokrajową... Ok, wiem, że nie czuje - chciałem tylko zagrać na ambicji Markowi i Grażynce ;)
BGK jest bankiem państwowym, a obywatelstwo Najjaśniejszej RP nie wie i nie ma najmniejszej szansy się dowiedzieć, jak są wydawane środki przez tenże bank posiadane! Nie wiadomo za ile kupują, dlaczego od tego, a nie od innego dewelopera, po prostu czeski film!
I znowu to cholerne beeeee!.... 

MIAŁO BYĆ TANIEJ, ALE NIE WYSZŁO...

Jakieś pół roku temu prezes BGK w wywiadzie z M. Samcikiem stwierdził:

Beeeee!
"Pojawi się presja cenowa. Zwłaszcza, że my będziemy inwestować w mieszkania hurtowo, w całe bloki lub klatki schodowe. I nie wykluczam, że w niektórych miejscach będziemy w stanie zaproponować cenę najmu np. o 20 proc. niższą od rynkowej"


No cóż, może kiedyś, gdzieś w odległej galaktyce BGK rzeczywiście zaoferuje mieszkania do wynajęcia 20% taniej niż na rynku, ale na razie polityka cenowa FMnW ma kierunek dokładnie przeciwny. Z 24 mieszkań, które już można oglądać na ww. stronie możemy sobie wybrać najbardziej (podobno) poszukiwany metraż i rozkład, czyli dwa pokoje + kuchnia na 47,2 m2:


To nieumeblowane cudo kosztuje zależnie od okresu umowy od 1590 zł do 1930 zł według poniższej tabelki:


Myślę więc, że uczciwe będzie ustalenie do celów porównawczych średniej cen z tabelki, czyli 1723 zł za miesiąc (nie wliczam tu zaliczek na opłaty eksploatacyjne).

Jedną (słownie: jedną) minutę zajmuje przeszukanie dwóch popularnych portali ogłoszeniowych:

przy wybraniu kryteriów przeszukiwania:

mieszkanie na wynajem, Poznań, Saperska, 45-55 m2, dwa pokoje

Wyniki wyszukiwania sortujemy według ceny (od najniższej) i naszym oczom ukazuje się następujący widok:
Zrobiłem Wam zrzut z ekranu czterech najtańszych ofert wynajmu. Pamiętajcie, że są to oferty wyłącznie z ulicy Saperskiej w Poznaniu! Zwróćcie też uwagę, że są to nowe albo bardzo nowe bloki, a oferowane tu mieszkania w większości przewyższają powierzchnią te oferowane przez FMnW... Średnia z tych czterech ofert to 1425 zł, czyli 17% mniej niż za mieszkanie ze strony FMnW :)
Prezes BGK obiecał, że będzie 20% i prawie jest 20%, a to że miało być taniej niż na rynku, a jest drożej, to już nieistotny szczególik. ;) Przypomina mi się stary jak świat dowcip: - Czy to prawda, że w Moskwie rozdają samochody?  - Prawda. Tylko, że nie w Moskwie, a w Leningradzie, nie samochody tylko rowery i nie rozdają tylko kradną. ;)

Tu właściwie mógłbym zakończyć kwestię cen wynajmu w tym poronionym funduszu.  Bezczelność ludzi z BGK nie zna jednak granic. Zamiast bowiem siedzieć cicho i przemilczeć kwestię wygórowanych stawek jakie ustalili, oni dumnie ogłaszają, że:

Że jak?!? Atrakcyjne?! Buahahaha!
Ciekawe ile ci "zewnętrzni eksperci" (Bartek Turek? Eeee... niemożliwe. A może jednak? Brr...) wzięli za te swoje "analizy" - to oczywiście też jest tajne przez poufne, bo nie wiemy: kto wybrał "ekspertów", ile im zapłacił, jaka była treść tych "analiz". Słowem nie wiemy nic. Może i dobrze, w końcu jak mawiał mój dziadek: "Mniej wiesz, krócej jesteś przesłuchiwany" ;););)

Tylko to nieznośne beeeee!...

Zapomniałbym! Przecież tam jest też napisane, że orły z BGK przeprowadzili również dodatkowe analizy i to SAMI "w oparciu o ogólnodostępne oferty najmu w bezpośrednim otoczeniu naszej inwestycji" ;););)
No cóż, moja własna analiza, także przeprowadzona w oparciu o ogólnodostępne oferty najmu w bezpośrednim otoczeniu inwestycji BGK(powyżej) udowodniła, że analiza BGKowców jest gówno warta, o pardon me, chciałem napisać funta kłaków nie warta! ;) No ale oni przecież nie zarabiają w funtach, ani tym bardziej w kłakach. ;);)

Beeeee!

POSZUKIWACZE ZAGINIONEJ LUKI

Zgodnie z zapowiedziami zapisanymi na tej stronie:
celem Funduszu Mieszkań na Wynajem miało być:
"wypełnienie luki między trudno dostępnymi lokalami komunalnymi o niskich czynszach a mieszkaniami wynajmowanymi komercyjnie"
No to się im udało to wypełnianie luki ;););) Wypisywanie takich banialuk świadczy raczej o tym, że luka istnieje, ale w głowach osób, które cały ten fundusz wymyśliły ;) Najprawdopodobniej jest to luka pomiędzy klepką czwartą a piątą, i to na tyle duża, że ta piąta klepka jest niewidoczna. ;););)

NIERUCHOMA MOBLINOŚĆ

Na tej samej stronie możemy przeczytać, że:

"Zamierzonym efektem będzie zwiększenie mobilności osób poszukujących pracy." 

Oczyma wyobraźni już widzę te tłumy tratujące się na drogach krajowych, byleby tylko znaleźć pracę w pobliżu kupionego przez BGK bloku i móc płacić za wynajęcie w nim mieszkania o 17% więcej niż... w bloku obok ;););) Efekt owczego pędu gwarantowany! ;););) W końcu owiec do strzyżenia w naszym kraju nigdy nie brakowało... ;)
Byłby to jednak pierwszy w historii świata przypadek postrzyżyn owiec przez barany. ;););)

Ciekawe też, jak do tej legendarnej już dbałości o mobilność zawodową Polaków ma się ten fragment zasad wynajmu w FMnW:
"Czy jest możliwość skrócenia okresu najmu?
Umowa jest zawarta na czas określony, zgodnie z wyborem Najemcy, bez możliwości jej wcześniejszego rozwiązania lub wypowiedzenia (za wyjątkiem przypadków wskazanych w umowie najmu).
Najemca może w każdym czasie wystąpić z pisemnym wnioskiem o skrócenia okresu najmu, o ile wskaże innego najemcę, który zawrze z Najemcą i Wynajmującym umowę cesji, lub zawrze z Wynajmującym nową umowę najmu na tych samych warunkach, w szczególności, co do wysokości czynszu oraz okresu."

Innymi słowy: pozwolimy być Ci mobilnym, o ile chcąc pracować w innym mieście znajdziesz nam innego jelenia, który akurat będzie chciał zawrzeć umowę na taki sam okres jak Ty szanowny najemco i płacić taki sam czynsz, w sytuacji gdy w okolicy można wynająć coś tańszego ;););) Jak nie znajdziesz, to nigdzie nie pojedziesz, choćbyś i miał siedzieć na bezrobociu! :););) Beeeee!


No toż to jest MOBILNOŚĆ przez duże M! ;);) A raczej przez duże CH.. ;) 



Na dziś dosyć znęcania się nad Funduszem Mieszkań na Wynajem, bo nie mam już siły kopać leżącego i noga mnie boli. Poza tym nóż mi się sam w kieszeni otwiera, a wolałbym zachować czystą kartotekę... ;)

Do tematu jednak wrócimy, jak tylko odgonię te wredne owce. Beeeee!   

Dzięki za przeczytanie.

Beeeee!


14 komentarzy:

  1. Świetny wpis! Rzeczowy i wyczerpujący. Najlepsze życzenia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję błyskotliwej, humorystycznej sentencji tj.: " Byłby to jednak pierwszy w historii świata przypadek postrzyżyn owiec przez barany. ;););)"
    Daaawno się tak nie uśmiałem!
    Sergio z Krk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawić ucząc, uczyć bawiąc ;)

      Usuń
    2. Wychodzi na to ze te mieszkania są po prostu beee.

      P.S. Widzę że dzisiaj od rana jest jakieś pospolite blogowe ruszenie :)

      Usuń
  3. No cóż, skarb państwia już chciał dobrze zarobić i zrobić wszystkim dobrze i przez wiele lat zarządał Kompanią Węglową,
    teraz czas uszczęśliwić potencjalnych najemców, (może to nawet robi ta sama ekipa która do tej pory prowadziła strategie KW...).
    Jak na razie jest jak w polskim czarnym złocie państwowym, czyli out of market (problem tylko polega na tym że KW dochodziła to super wyników kilkanaście lat a BGK zrobiło to w kilkanaście miesięcy).
    Niemniej i dla KW i dla BGK pocieszającym jest, że zarówno i jednych i drugich kilkoma miliardami PLN w ostateczności poratuje z podatków rząd profesjonalistów (może nawet każdy dostanie tonę węgla w cenie 1000UDS lub udział w M2 za 5000USD, kto wie ;-).

    Zastanawiam się czy w BGK pracują ludzie żyjący w świecie równoległym (przy BGK stoi sławetna Palma - może to ona emituje tajemniczą energię Nowego Świata), czy też są na tyle bezczelni w praniu kasy i robią to jak w Rosji czy też Ukrainie.

    Mam wrażenie zresztą, że dryfujemy w tamtym kierunku niestety. Pomysły powiedzmy socjalistyczno zachodnie, wykonanie wschodnie (jest kasa z podatków do podziału biznes/politycy).
    P.S. Bardzo rzutki styl, fajnie się czyta twoje komentarze/analizy, którtko i na temat.
    czy nie chciałbyś pisać również na inne tematy w szczególności pomysłów na uzdrowienie rzeczywistości w Polsce jake proponują różne ekipy wesołków w tym kraju? albo zachwycających danych statystycznych itd ... ;-) PB/Rzepy/GW/Dziennika nie da się czytać tam wszystko w sprawach gospodarczych jest już "kupione".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ Adam Czupi
      Chciałem tylko zauważyć, że ekipy wesołków nie mają żadnych pomysłów na uzdrowienie rzeczywistości w naszym kraju ;) Co więcej, wyborcom się to podoba - przecież nibychłopska partia będąca uosobieniem nepotyzmu prawie wygrała ostatnie wybory samorządowe, ergo: jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, a na pewno śmieszniej. Co do pisania na inne tematy, to mam to w planach, tylko gospodarka planowa kiepsko mi wychodzi ;)

      Usuń
    2. No tak, gospodarka planowa ma to do siebie, że jeszcze nigdy nikomu nie wyszła w rzeczywistości ale na papierze/ekranie to chyba możliwe;-) ?

      Niemniej miło by było od czasu przeczytać set ciętej riposty na tematy mainstreamowe: rzekomą deflację, super wskaźniki długu, nieprzespane noce Markusa Belkusa (Żywot Bryana nisko się kłania ...;-) i smutek z powodu spadających cen ropy naftowej na sytuację w Polsce, wzrost cen energii el i gazu przy wieloletnim już trendzie spadkowym w Europie i świecie ...itd) pośrednio w sumie dotyka to tematu nieruchomości.

      Prasa niby profesjonalna/poważna i tv media piszą albo na zamówienie rządu (boją się) albo w kantynie są tylko bułki i kawa z prozakiem. Stąd mniej różowe spojrzenie jest potrzebne, żeby tłuste misie przełykając ośmiorniczki czy też ostrygi w barze pod ostrygą robiły to nadobnie i z powagą.

      Co do wyborów to mam teorię zupełnie inną usprawiedliwiającą statystycznego Polaka.Skoro statystyczny Polak nie jest w stanie przeczytać ze zrozumieniem 1 strony tekstu, to czego oczekujemy, gdy otrzyma kilka magazynów i to w różnych kolorach? Pamiętam tę nieprzejezdną trwogę w oczach niektórych wyborów, którzy otrzymali kolorowy secik i naturalną wychodzącą każdym porem potrzebę nagłej ucieczki.... oraz jednoczesne pacyfikujący karzący wzrok komisji "ucieczka?, z żółtymi papierami w ręku? z lokalu surowa wzbroniona", a porzucić książki też nie wypada .... stąd mamy to co mamy. 1 partię na liście.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bym ich od glupkow nie wyzywal.
    to jest bardzo sprytne posuniecie.
    z rynku zniknelo 124 mieszkania (pewnie developer sporo zarobil), do tego chetnych na wynajem nie bedzie za duzo - wiec podaz nie wzrosla za bardzo na rynku wynajmu... ceny stoja w miejscu :)
    z reszta cala konstrukcja tych funduszy, zeby nie dalo sie wyciagnac za ile kupili te mieszkania to jest majstersztyk...
    jednym slowem interwencyjny skup mieszkan :) najwyzej beda puste staly, przeciez nikogo winnego i tak nie bedzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wyciągniemy, wyciągniemy, sami będą jeszcze gadać co i jak ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a jaka cena czynszu do tego 1400 co pan pokazał ogłoszenia , wszędzie więc trzeba doliczyć do wynajmu od 200 do 400 za czynsz więc cena takie mieszkania jak Pan pokazał 1400 zł plus 400 to jest 1800zł za 30m2 np wiec co to za porównanie ??
    tylko nagłówek ogłoszenia trzeba było zrobić rzut całego ogłoszenia gdzie są podana dodatkowe koszty do wynajmu

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślałem, że sprawy mają się trochę inaczej, ale też tak może być.

    OdpowiedzUsuń